A może jednak Trzeba było zostać dresiarzem?

ten_typ_mes_trzeba_bylo_zostacTak, tak. Moja mama kiedy byłem szczylem do znużenia powiadała mi: ucz się, bo skończysz jak oni, pokazując ręką w stronę chłopaków z podwórka. Nie posłuchałem mamy w dosłownym tego słowa znaczeniu, ale też, póki co, źle nie skończyłem. Może trzeba było zostać dresiarzem jak rapował mes, może wtedy wszystko byłoby prostsze. Swoją drogą świetna jest płytka warszawskiego rapera Ten Typ Mesa – trzeba było zostać dresiarzem. Jeżeli jeszcze jej nie znasz, nie wiesz co tracisz! Tytułowy kawałek kładzie na łopatki, a potem robi się coraz lepiej i coraz ciekawie. Nie wiem, czy wy też macie swoje ulubione kawałki z płyty, ale ja mam numer jeden  kawałek LOVEYOURLIFE. Po za tym cała płyta jest świetna, kozacka i ulubiona.   Nie mam pytań jeśli chodzi o nią i uważam, że jest najlepszą płytą tego roku.

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Dodaj komentarz

W Archiwum kinematografii

archiwum_kinematografiiMógłbym porównać Trzeba było zostać dresiarzem do kultowego już Archiwum Kinematografii. A płytka ta, to dopiero było coś, pamiętam, jak za dzieciaka, wszyscy jak jeden mąż gadaliśmy tekstami piosenek, prześcigaliśmy się w ich zapamiętywaniu, pod wpływem tekstów tworzyliśmy swoje pierwsze rapsy. Zarówno Archiwum Kinematografii, Kinematografia, Księga Tajemnicza, czy 3:44 to wszystkim nam znajome dźwięki i teksty, jedne z pierwszych jakie wychodziły. Pierwszy Peja, Pierwsi Killaz Group. Wszystko to miało swój klimat i ten świetny, młodzieńczy smaczek. Do tej pory chętnie kupujemy płyty tamtych młodych chłopców, dzisiaj dojrzałych mężczyzn i z uwaga przysłuchujemy się ich nowym wyczynom. Nie bez żalu – we wszystkich tych nowych płytach czegoś mi brakuje – wmawiam sobie, że chodzi o klasykę, ale wydaje mi się, że nie ma w nich już tego wrażenie nowości jak za pierwszym razem. Dalej zaglądam do Archiwum Kinematografii i szukam w nim młodego siebie.

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Dodaj komentarz

Weź se Propejn VNMa i posłuchaj

vnm_propejnProPejn VNMa to trzeci album studyjny rapera wydany nakładem wytwórni płytowej PROSTO. Na albumie znajdziemy trzynaście kawałków, które zyskały uznanie fanów artysty. Najsłynniejsze z nich to między innymi Zapiekanki i Blizna. Album ukazał się w 2013 roku i od tamtej pory sprzedaje się doskonale. VNM wyrobił sobie solidna markę i jak sam twierdzi na muzyce zarobił sporo hajsu. Pamiętamy go ze wcześniejszych produkcji: De Nekst Bitz i Etenszyn Drimz Kamyn Tru. Swoim specyficznym, lekko podśpiewującym i wwiercającym się flow, na którym emocje drżą jak gołębie na drucie linii wysokiego napięcia podczas wiatru powstają kolejne ciekawe utwory. Do projektu Propejn VNM zaprosił Marysię Starostę, Tomsona oraz Kamila Bagnowskiego. Recenzje i opinie o płycie były zazwyczaj pozytywne oraz przychylne artyście. Po Propejn ukazała się czwarta płyta, Klaud N9jn, dzięki której fani odświeżyli muzyczną kartotekę artysty. Warto przypomnieć, że raper nie wybił się znikąd. Przez wiele lat nagrywał w podziemiu i ciężko pracował na swoja aktualna pozycję – idola wielu młodych słuchaczy. Czy taka powinna być właśnie dobra droga artysty? Podejrzewam, że tak. Jeżeli jeszcze go nie znacie, sprawdźcie koniecznie.

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Dodaj komentarz

Donatan Równonoc przypomina nam o słowiańskich korzeniach

donatan_rownonocJuż najmłodsze dzieci śpiewają w przedszkolach „my Słowianie” i mają rację, o korzenie trzeba dbać, tym bardziej, że jesteśmy pierwszą i chyba jedyną kulturą w całej zaludnionej części Europy, która o swoich korzeniach prawie zapomniała – nie słychać nic o słowiańskiej Mitologii, o runach, drzewie życia i innych pradawnych pogańskich obrzędach, które dokonywały się na naszych ziemiach od wieków.

Wszyscy zapomnieliśmy, a kultura chrześcijańska, która przyszła i rozpanoszyła się na ziemiach wschodni bez trudu wyparła większość odwiecznych obrzędów. Ale nie do końca. Warto przypomnieć sobie wszystkie „zabobony” albo „przesądy”. To one właśnie są reliktem po naszej dawnej kulturze słowiańskiej. Z płytą Równonoc Donatan składa hołd tamtej, pogrzebanej żywcem kulturze. Na płycie jest miejsce zarówno na pamięć o obrzędach, na domyślanie się przeszłości, jak i chwila zastanowienia się co nas, jako Słowian sygnuje i odróżnia od innych kultur dzisiaj.

Mamy specyficzne obyczaje, a nasze „popędy” jak to Pezet ładnie ujmuje po wódce, są znane na całym świecie. Album Donatan Równonoc jest bardzo fajnym konceptem, który powinien zająć szczególne miejsce w naszej kulturze. Szczególnie ważny dla mnie jest kawałek „Budź się” Gurala, Piha i Pezeta – bo to o tym jest między innymi.

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Otagowano , | Dodaj komentarz