Donatan Równonoc przypomina nam o słowiańskich korzeniach

donatan_rownonocJuż najmłodsze dzieci śpiewają w przedszkolach „my Słowianie” i mają rację, o korzenie trzeba dbać, tym bardziej, że jesteśmy pierwszą i chyba jedyną kulturą w całej zaludnionej części Europy, która o swoich korzeniach prawie zapomniała – nie słychać nic o słowiańskiej Mitologii, o runach, drzewie życia i innych pradawnych pogańskich obrzędach, które dokonywały się na naszych ziemiach od wieków.

Wszyscy zapomnieliśmy, a kultura chrześcijańska, która przyszła i rozpanoszyła się na ziemiach wschodni bez trudu wyparła większość odwiecznych obrzędów. Ale nie do końca. Warto przypomnieć sobie wszystkie „zabobony” albo „przesądy”. To one właśnie są reliktem po naszej dawnej kulturze słowiańskiej. Z płytą Równonoc Donatan składa hołd tamtej, pogrzebanej żywcem kulturze. Na płycie jest miejsce zarówno na pamięć o obrzędach, na domyślanie się przeszłości, jak i chwila zastanowienia się co nas, jako Słowian sygnuje i odróżnia od innych kultur dzisiaj.

Mamy specyficzne obyczaje, a nasze „popędy” jak to Pezet ładnie ujmuje po wódce, są znane na całym świecie. Album Donatan Równonoc jest bardzo fajnym konceptem, który powinien zająć szczególne miejsce w naszej kulturze. Szczególnie ważny dla mnie jest kawałek „Budź się” Gurala, Piha i Pezeta – bo to o tym jest między innymi.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz